Blogi Erasmusa
-
Jadę do Belgi. Część trzecia - chyba ostatnia.
Kolejne miasto? Czemu nie! O Belgii mogłabym pisać cały czas. Najchętniej wróciłabym tam by jeszcze coś odkryć, poznać kolejne miejsca, lub po raz kolejny być w tych samych. Po poznaniu Leuven i Brugii miałyśmy rezerwę czasu. Żeby zwyczajnie się nie...
-
Etnovember Day III: Wystawa i pożegnanie zespołu
Wprowadzenie Drodzy czytelnicy tuptający za jeżem! Mam nadzieję, że macie się dobrze, przeżywacie mnóstwo przygód i nadążacie z tuptaniem. W dzisiejszym poście chciałbym kontynuować opis jednego z największych corocznych festiwali odbywających się w...
-
Ścieżkami Pizy - odsłona pierwsza
Zatrzymałem się w mieście, które od dziecka utożsamiam z Krzywą Wieżą, podobnie jak zapewne niejeden z Was. Nic dziwnego. Jest obłędna – pierwsze słowa jakie wypowiedziałem gdy ukazała się ona przed moimi oczyma w całej swej okazałości. Zacząłem...
-
Jadę do Belgi. Część druga.
Kolejny raz Leuven Nie da się zobaczyć wszystkiego w jeden dzień, dlatego zawsze rozkładam sobie wszystko na kilka dni. Jak ostatnio wspomniałam razem z Aną, którą odwiedzałam w Leuven, ułożyłyśmy sobie rozkład jazdy. Kolejny dzień miał być dniem...
-
Jak Polacy podrywają w Łodzi
Jak uprzedziłam Was na początku poprzedniego posta, Polacy zwykle podrywają w bardzo brutalny sposób, choć prawda: na ich maniery wpływa fakt, że większość z nich zabiera się do tego na imprezach, kiedy już mają w czubie. Dlatego dziś, bazując własnych...
-
Mój włoski romans
Gdzieś już chyba wspomniałam, że Florencja to nie moje pierwsze doświadczenie z Włochami, a język Italii był już mi wcześniej znajomy. No tak... we wrześniu minęły 4 lata odkąd wplątałam się w romans z Włochami. Jak? Rok 2012, kończę gimnazjum....
-
Montepulciano i Montalcino - prawdziwa toskańska pocztówka?
Co przychodzi wam do głowy, kiedy słyszycie słowo "Toskania"? Ja myślę o obszernych zielonych polach z winogronami i wysokimi drzewami. Gdzieniegdzie małe domki z zielonymi okiennicami, a dookoła wielka przestrzeń i górzysty pejzaż. Na wycieczkę...
-
International dinner - erasmusowa impreza
Powrót do Florencji z południa był długi i niezbyt przyjemny. W autobus wsiadłyśmy koło 21 w Neapolu, miałyśmy przesiadkę w Rzymie gdzie strasznie lało, a dookoła dworca kręciły się podejrzane typy. Drugi bus i w drogę. Pogoda nie zapowiada się...
-
Jadę do Belgi. Część 1.
Decyzja o wyjeździe Dlaczego każda podróż u mnie zaczyna się tak samo? Czemu nigdy jej nie zaplanuję? Prawda jest taka, że nawet lubię podejmować spontaniczne decyzje, no ale… czasami przydałoby się mieć odrobinę rozsądku i pierwiastek organizacji....
-
Queima das fitas w Porto- tygodniowy festyn, którego nie możecie przegapić!
Queima das fitas w Porto Pierwsza Queima das fitas w Porto miała miejsce w 1944 r; ta akademicka impreza zawsze przypada na pierwszy tydzień maja, a w całym mieście jest mnóstwo atrakcji. Studenci zwykle noszą podręczniki w teczkach (‘pasta’), do których...
-
Praxe- portugalska tradycja studencka
Praxe Prawdopodobnie zauważyliście na ulicach Porto przechadzających się w czarnych ubraniach studentów. To właśnie nazywa się 'praxe' i zaczęło się w Coimbrze; są to otrzęsiny na portugalskich uczelniach, wymyślone, aby wprowadzić pierwszoroczniaków do...
-
Czego dowiedziałam się o Portugalczykach
Charakterystyka Portugalczyków z mojej perspektywy Bardzo uprzejmi- wyrażenie "com licença" stosuje się prawie w każdej sytuacji; oznacza ono "przepraszam" i jest w Portugalii naprawdę często używane: przy wejściu do budynku, kiedy chcesz przejść, ale ktoś...
-
Szakszuka - w tęsknocie za Warszawą... przez Tunezję?!
Uwielbiam włoską kuchnię. Czasem jednak przychodzą takie dni, że zdarza mi się tęsknić za intensywnym życiem w Warszawie, za modnymi knajpkami, wyjściami ze znajomymi do nowych, coraz to dziwniejszych kawiarni i restauracji. We Włoszech pielegnuje się...
-
Marzenie spełnione, pora wracać do Florencji : problemy w drodze, pizza i osobiste, patetyczne wyznania
Sobota. Czas na ostatnie boskie śniadanie na pięknym tarasie, pakowanie walizki, ostatnie kilka godzin na plaży i powrót do Florencji. No właśnie... Z tym powrotem... Chciałyśmy wycisnąć jak najwięcej się da z danego nam w Positano czasu. Zarezewowany...
-
Budapeszt - Sztuka uliczna
Wspominki z Węgier W Polsce coraz bardziej czuć zbliżającą się zimę Jest smętnie, wieje wiatr i wcale nie widać słońca. Przez taką pogodę zaczynam tęsknić za Budapesztem, w którym ono nie przestaje nigdy świecić. Chciałabym przejść się ulicami...
-
Biserica Neagra&International Students' Day
Wprowadzenie Drodzy czytelnicy tuptający za jeżem! Mam nadzieję, że macie się dobrze, przeżywacie mnóstwo przygód i nadążacie z tuptaniem. Dzisiejszego dnia zwiedziłem po raz pierwszy słynny Czarny Kościół w Braszowie. Biserica Neagra Zwiedziliśmy,...
-
Wielka sprawa, czyli spełniam swoje urodzinowe marzenie - część 3 // MAM 20 LAT
Budzę się koło 9, po jakichś 15 sekundach przypominam sobie że nadal jestem w Positano. Widzę je tuż przed moimi oczami. Przez wejście na taras przedzierają się poranne promienie słońca. Przepiękny dzień, a ja mam 20 lat. Bałam się tego dnia. To niby...
-
Etnovember Day I: "It's a long way to Transylvania"
Wprowadzenie Drodzy czytelnicy tuptający za jeżem! Mam nadzieję, że macie się dobrze, przeżywacie mnóstwo przygód i nadążacie z tuptaniem. W dzisiejszym poście chciałbym opisać jeden z największych corocznych festiwali odbywających się w Braszowie,...
-
Etnovember Day II: Bastionul Tesatorilor
Wprowadzenie Drodzy czytelnicy dzielnie tuptający za jeżem! Mam nadzieję, że macie się dobrze, przeżywacie mnóstwo przygód i nadążacie z tuptaniem. W dzisiejszym poście chciałbym kontynuować opis jednego z największych corocznych festiwali...
-
Przygotowania do Etnovember 2016
Wprowadzenie Drodzy czytelnicy dzielnie tuptający za jeżem! Mam nadzieję, że macie się dobrze, przeżywacie mnóstwo przygód i nadążacie z tuptaniem. Dnia wczorajszego zostałem poproszony o pomoc w przygotowaniach do festiwalu Etnovember w Braszowie, gdzie...