Advertise here

Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu


  - 1 opinie/i

Wizyta w Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu

Przetłumaczone przez Agata Matusiak — 8 miesięcy temu

Oryginalny tekst Grgo Petrov

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Cześć, czas przedstawić Wam sprawozdanie (część pierwsza) z jednego z najbardziej imponujących muzeów w jakim kiedykolwiek byłem, a mówię oczywiście o Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu.

Dopiero po czterech miesiącach pobytu w Wiedniu, miałem wreszcie okazję, aby bez stresu i żadnych zobowiązań wybrać się do muzeum, gdy dzień przed wyjazdem do Zagrzebia miałem około 4 - 5 godzin wolnego czasu. Cóż, mogę powiedzieć, że prawie bez stresu, bo był to mój jedyny dzień wolny, a i tak po oglądnięciu wystawy mój szef zadzwonił do mnie, przyprawiając mnie tym samym prawie o zawał serca. Prawie pół dnia bez spraw służbowych związanych z naszym studio było praktycznie niemożliwe.

Niemniej jednak Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu jest jednym z najstarszych, największych i najbogatszym muzeów na świecie, które posiada imponującą kolekcją ponad kilku milionów eksponatów. Właściwie to będąc bardziej precyzyjnym, cała kolekcja składa się z około 30 milionów przedmiotów, a jednym z najsłynniejszych z nich jest mała figurka Wenus z Willendorfu wyrzeźbiona około 27 000 p. n. e.

Jednak kogo by to obchodziło, skoro muzeum ma tonę innych świetnych eksponatów jak np. kości dinozaurów, a nawet "ożywionego" alozaura, wielką kolekcję prawie wszystkich znanych (wartych wystawienia) gatunków, a także skamieniałości, ssaki, ptaki, ryby, minerały i kamienie szlachetne. Jedna spora część muzeum poświęcona jest antropologii i potrzeba minimum 2 - 3 godz., aby ją dokładnie zwiedzić. Innymi wystawami znajdującymi się w muzeum były: powstanie i ewolucja Układu Słonecznego oraz zmiany powierzchni Ziemi i obydwie z nich uzupełnione były świetnymi infografikami.

Interesujące jest, że z zewnątrz muzeum wygląda na dużo mniejsze, a dopiero po wejściu do środka i rozpoczęciu zwiedzania, można zdać sobie sprawę z jego ogromnych rozmiarów.

Jednak pozwólcie mi wyjaśnić Wam krok po kroku jak do niego dotrzeć oraz przeprowadzić Was przez wejście i piętra, kończąc na sklepie z pamiątkami. Próbowałem sfotografować tam tak wiele, jak się dało, aby umieścić w tym artykule jak najmniej tekstu (bo niby kto chciałby czytać naukowe teksty? ) i jak najwięcej zdjęć. Chciałbym także powiedzieć, że zamierzam napisać ten tekst w dwóch lub trzech częściach, ponieważ mam bardzo dużo fotografii z każdej sekcji, a wydaje mi się, że wyrażają one więcej niż słowa. Prawda jest taka, że spędziłem w tym muzeum około czterech godzin, więc wierzcie mi, że nie da się wszystkiego opowiedzieć w kilku paragrafach.

Gotowi?

Jak dostać się do muzeum?

Położone jest ono na placu Marii Teresy naprzeciwko Muzeum Historii Sztuki w dzielnicy muzeów zwanej Museumsquartier, od strony którego mieści się wejście.

Miejsce to otoczone jest przez ulicę Burgring w pobliżu ogrodu Volksgarten, parlament i ratusz (Rathaus), a także kompleks architektoniczny Museumsquartier z drugiej strony, więc macie wiele opcji, aby się do niego dostać. Nawet jeśli kiepsko radzicie sobie z orientacją w terenie, nie ma możliwości, abyście je przegapili.

Możecie dostać się do tam również przy użyciu komunikacji miejskiej:

  • Metro

    Skorzystajcie z linii U2 (Karlsplatz-Seestadt) i wysiądźcie na przystanku Museumsquartier. Po przejściu przez ulicę w ciągu trzech minut dotrzecie do muzeum. Inną możliwością jest wysiadka na przystanku Volkstheater, który być może znajduje się nawet bliżej muzeum.

    Linia metra U3 (Ottakring-Simmering) zatrzymuje się na stacji Volkstheater.

  • Tramwaj

    Wiele linii tramwajowych przejeżdża na drugi koniec centralnego dystryktu, mijając ulicę Burgring, na której musicie wysiąść na przystanku Dr Karl-Renner-Ring. Linie tramwajowe, z których możecie skorzystać to: 1, 2, 46, 71.

  • Rower miejski

    Naprzeciwko kompleksu architektonicznego Museumsquartier (obok stacji Museumsquartier) znajdują się rowery miejskie

Muzeum znajduje się w centrum miasta, więc w ciągu 10 - 15 minut możecie dotrzeć tam pieszo z placu Stephansplatz.

Godziny otwarcia

Muzeum otwarte jest codziennie oprócz wtorków, co jest super, bo oznacza, że możecie wybrać się tam w weekend.

Niemniej jednak jest jeszcze jeden dzień, który stanowi wyjątek od reguły (dobrze dla Was):

  • Od czwartku do poniedziałku otwarte od 9 do 18:30
  • W środy otwarte od 9 do 21

Przed wejściem znajdziecie także informację, że nie wolno wchodzić do muzeum pół godziny przed zamknięciem, ale wydaje mi się, że nikt nie jest na tyle szalony, aby przyjść tam o tej porze.

Jeśli lubicie zatrzymywać się i czytać informacje po drodze i chcecie wszystko zobaczyć, musicie założyć, że spędzicie w muzeum około 3 - 4 godziny.

Podczas kliku dni w roku muzeum otwarte jest od 9 do 18:30 i jest to: 22 marca, 27 grudnia oraz 3 stycznia.

Natomiast 25 grudnia i 1 stycznia muzeum jest zamknięte, ale to raczej oczywiste.

Ceny

Jeśli chodzi o ceny, to będziecie zadowoleni, że jesteście studentami, ponieważ bilet studencki oraz bilet dla ludzi poniżej 27 roku życia kosztuje tylko 5 EUR.

Darmowy wstęp przysługuje dzieciom i młodzieży poniżej 19 roku życia, przyjaciołom stowarzyszenia NHM Wiedeń, osobom niepełnosprawnym oraz osobom posiadającym kartę "Głodny sztuki i kultury".

Dorośli muszą zapłacić 10 EUR.

Jeśli chcecie odwiedzać muzeum dość często, możecie kupić roczną kartę wstępu za 27 EUR. Możecie zrobić to sami lub zakupić jedną na spółę ze znajomymi.

Wstęp do muzeum

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Aby dotrzeć do hali głównej, musicie przejść przez korytarz, w którym mieści się kasa biletowa. Jestem pewny, będziecie oczarowani tamtejszą architekturą. Na środku hali stoi kilka abstrakcyjnych rzeźb, a tuż za nimi punkt informacji, z którego możecie wziąć sobie róznego rodzaju prospekty, w tym mapy w wielu językach.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Źródło

Po lewej stronie hali mieści się sklep z pamiątkami, który możecie odwiedzić po zakończeniu zwiedzania.

Po obydwu stronach są schody i aby bez problemu podążać za mapą i nie mylić się, w którą stronę pójść, radzę zacząć od prawej bramy. Środkowe schody wiodą na drugie piętro, a na tych po lewej stronie zakończycie swoją wycieczkę.

Zacznijmy od początku i wejdźmy do świata...

1. Mineralogii i petrografii

Sala 1

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Wszedłem po schodach po prawej stronie, a stamtąd wkroczyłem do pomieszczenia, w którym znajdowało się tysiące minerałów w gablotach. O ile dobrze pamiętam była to największa kolekcja minerałów i kamieni znajdujących się w jednym miejscu, jaką kiedykolwiek widziałem.

Starałem się obejrzeć wszystkie wystawy, krążąc po każdej sali, aby skorzystać z tej wyjątkowej możliwości i dokładnie wszystko zobaczyć. Jednak po trzech godzinach w muzeum poczułem zmęczenie i będąc głodnym i spragnionym, nie miałem już na nic ochoty. Na szczęście na najwyższym piętrze znajdziecie rozwiązanie na takie problemy.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

W sali 1 mieścił się szereg drewnianych skrzynek z tysiącem różnego rodzaju minerałów i kamieni. Ta sama zasada dotyczyła wszystkich pomieszczeń. Było to świetne, ponieważ można było tam poczuć prawdziwy wiek muzeum, które zostało wybudowane w XIX w.

Na lewej ścianie można było też zobaczyć "czarne owce" - ptaki i ssaki. Podobno była to część jakiejś tymczasowej ekspozycji. Stojąc tam, zauważyłem ochroniarza i zapytałem go, czy wolno mi robić zdjęcia i jak mogliście zauważyć, odpowiedź była twierdząca, jednak nie wolno używać tam lampy błyskowej.

Obejrzałem każdy rząd ekspozycji w tej sali, a teraz przenieśmy się do dwóch następnych.

Sala 2 i 3

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Następne dwie sale wyglądały dość podobnie. Były w nich liczne kolekcje minerałów, które zbierane były na całym świecie przez ostatnie kilka wieków. Mając je na wyciągnięcie ręki, oglądanie minerałów ze wszystkimi szczegółami, było bardzo ciekawe.

Wydaje się nam, że wszystkie minerały są takie same, ale spoglądając na witryny z niektórymi z nich, zaczynamy rozumieć, że wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby zostały one użyte jako materiał do budowy dróg.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Niemniej jednak po przejściu przez drugą salę, pójście do trzeciej było dla mnie zbędne. Oglądanie kilku tysięcy, jeśli nie 10 000 przykładów, jest po prostu męczące, więc po czasie w moich oczach wszystko wyglądało tak samo.

Chcę też wspomnieć, że były tam ogromne minerały o ostrej, kolczastej formie umieszczone pojedynczo w wielkich przyciągających uwagę gablotach wystawowych, a kilka z nich (niektóre z nich można było dotknąć) były większe od przeciętnego odwiedzającego. Mimo wszystko jeśli nie jest się ogromnym fanem minerałów, nie da się spędzić w tej sali zbyt wiele czasu.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Wydaje mi się, że w pierwszych trzech salach byłem przez ponad 20 - 30 minut. Muzeum w Wiedniu jest świetne i bardzo informatywne, ale także trochę męczące. Nie da się być rześkim przez cały czas (chyba że zrobicie sobie przerwę w restauracji na drugim piętrze) i zwracać uwagę na wszystko.

Jednak przejdźmy do bardziej interesującej, a tym samym ostatniej części minerałów.

Sala 4 - kamienie jubilerskie

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Ostatnia sala była największa. Wszystkie sale znajdujące się na rogach były większe od reszty. Na początku nie skupiałem się za bardzo na niczym, bo chciałem pójść do części z czymś bardziej interesującym i ekscytującym... ale w pewnym momencie zobaczyłem ładnie wyglądające kamienie typu diamenty, rubiny, szmaragdy itp. Te najdroższe i najrzadsze można zobaczyć przez specjalne szkoło (jak to na zdjęciu).

Było tam złoto, diamenty, turkusy i wiele innych, a jeśli chcielibyście odwiedzić się więcej, wejdźcie na oficjalną stronę muzeum.

Kilka fotografii tej sali:

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Całkiem nieźle wyglądają, co? Uwielbiam te kolory.

Sala 5 - największa i najstarsza kolekcja meteorytów na świecie

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Ostatnia sala w tej sekcji była z meteorytami i najbardziej podobały mi się w niej symulacja oraz edukacyjna część na temat powierzchni księżyca. Mimo że centralna część sali wypełniona była meteorytami, nie pamiętam ich za bardzo.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Sugeruję Wam, abyście obejrzeli filmiki "gut gemacht" i inne multimedia tam wyświetlane. Wszystkie ściany wypełnione były z infografikami zarówno po niemiecku, jak i angielsku oraz ukazywały niektóre skały znalezione na księżycu. Był tam także film o stworzeniu księżyca, który był bardzo interesujący i uczący, zwłaszcza dla młodych ludzi i dzieci. Właśnie taki rodzaj muzeum lubię najbardziej, a ta sala była tylko genialnym wstępem do całej reszty. Mogę się założyć, że nie ma ucznia, który nie chciałby się uczyć o przyrodzie i jej historii w ten sposób.

Okey, przejdźmy teraz do nowej sekcji poświęconej stworzeniu Ziemi, wody i życia ziemskiego!

2. Historia Ziemi i szczątki pierwszych form życia

Teraz zacznie się prawdziwa historia! I jedna z moich ulubionych części muzeum. Mogę się założyć, że też ją pokochacie, tym bardziej, że są tam świeżo zaprojektowane infografiki i modele 3D historii Ziemi i początku życia. Myślałem sobie wtedy, że to miejsce motywuje do nauki geologii lub biologii dużo bardziej niż lekcje w szkole. To miejsce jest bardzo edukacyjne i bogate w informacje, a oprócz nowego designu posiada także rzeczywistych rozmiarów symulacje prehistorycznych zwierząt, a... prehistoryczny świat jest po prostu super!

Sala 6 - Historia Ziemi - geneza

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

W tej sali znajdziecie praktycznie wszystko, co dotyczy stworzenia Ziemi, w tym wiele materiałów edukacyjnych. Zatrzymywałem się tam przy każdym panelu infograficznym, aby poczytać zarówno po niemiecku, jak i angielsku o początku życia, komórkach, pierwszych formach życia, warunkach życia na Ziemi, warstwach Ziemi itp.

Teksty są napisane w sposób, aby każdy mógł je zrozumieć i z łatwością się z nich uczyć. Jest to wielki plus tego muzeum, a podziwiając wystawy, zauważyłem grupy uczniów z podstawówki wraz z nauczycielami, którzy spacerowali dookoła i używali interaktywnych materiałów. Znajdują się tu atrakcje przystosowane dla najmłodszych, pozwalając im używać zabawek i biegać dookoła sal.

W tej sali najdziecie wiele filmików, które bardzo polecam Wam obejrzeć. Niektóre z nich pokazują formację Ziemi biliony lat temu, oddziaływanie Układu Słonecznego. Jedno szczególnie ciekawe video było symulacją meteoru uderzającego w Wiedeń, która ukazywała jak wielki stworzyłoby to krater. Meteoryt ten byłby powodem wyginięcia życia na Ziemi. Podobno prawie wszystko od Słowenii do Chorwacji zostałoby zniszczone.

Znajdziecie tu także modele pierwszych prehistorycznych form życia i zwierząt. Zakładając, że robaki i owady były tam ukazane w prawdziwym rozmiarze i w jakiś sposób nagle by ożyły, mielibyśmy wielki problem! Umieszczone były one ponad naszymi głowami i symulowały latanie.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Wzdłuż ściany wiodącej do następnej sali znajdziecie wiele różnych eksponatów, włączając w to modele i wypchane zwierzęta, wprowadzających nas do współczesnego świata borykającego się z zanieczyszczeniem i globalnym ociepleniem.

Strasznie podobała mi się ta część, ponieważ jest to swego rodzaju ogólne wprowadzenie do wszystkich części historii Ziemi. Po trochu wszystkiego w jednej sali sprawiło, że zwiedzanie jej nie było męczące.

Ostatnim miejscem, które powinniście odwiedzić w tej części jest czarny pokój, w którym dosłownie nie możecie zobaczyć nic oprócz wielkiego ekranu na środku, za którym znajduje się wielki globus obracający się nieustannie i wyświetlający różne etapy i rodzaje ukształtowania powierzchni Ziemi, jak np. płyty tektoniczne, ozon, działanie promieni UV itp.

Świetnie! Przejdziemy teraz do sali pełnej szczątków, która jest wstępem do dinozaurów!

Sala 7 - Pierwsze szczątki

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Trzy kolejne pomieszczenia wypełnione są szczątkami najstarszych i najprostszych form życia, tych bardziej kompleksowych oraz dinozaurów. Nie zamierzam tłumaczyć tu wszystkiego, używając naukowych informacji, bo byłoby to skomplikowane zarówno dla mnie, jak i dla Was.

Zobaczycie tu wiele gablot wystawowych z pierwszymi formami życia, prehistorycznymi owadami i rybami. Jeśli oglądaliście film "Mumia", na pewno rozpoznacie niektóre formy życia, jak np. trylobity. Wierzę, że większość studentów Erasmusa była jeszcze w szkole podstawowej, gdy ukazał się ten film, więc trylobity były dla nich przerażające. Można znaleźć tu ich małe przykłady, a także takie wielkości piłki lub nawet większe!

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Fajną rzeczą odnośnie szczątków jest fakt, że wyglądają one jak artystyczne pieczątki. Starałem się obejść je wszystkie i zobaczyć ich zróżnicowanie, bo zawsze warto jest dowiedzieć się czegoś o ewolucji tego, jak zmieniło się życie na przestrzeni miliona lat.

W tej sali było wiele dużo większych muszli niż te, które można znaleźć na plaży lub w morzu w Dalmacji.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Mimo że było tam wiele szczątków w pionowych gablotach wystawowych, można tam zobaczyć też kamienie i płyty dużych rozmiarów oraz poziome gabloty z symulacją dna morza i prehistorycznych ryb w nim "pływających".

Ogólnie ze szkoły najbardziej będziecie pamiętać latimerię - rybę z twardymi łuskami czy raczej pancerzem i trylobity.

Oprócz tych szczątków będziecie mieli także okazję zobaczyć olbrzymie kości i szczątki pierwszych dinozaurów i innych stworzeń z tego okresu. Był tam także cały szkielet jednego wielkiego gościa na czterech nogach.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Ten obszar był tylko rozgrzewką przed następnym. Ponadto zauważyłem w nim wiele dzieci (uczniów) biegających dookoła z kartkami papieru i próbującymi odpowiedzieć na pytania dotyczące ekspozycji. Moim zdaniem dowiadywanie się tutaj o geologii i świecie prehistorycznym jest bardzo interesujące, zwłaszcza, że w tym muzeum wszystko można znaleźć, a gdy jest się dzieckiem wszystko wydaje się być większe i bardziej realistyczne.

Okey, przejdźmy dalej!

Sala 8 - Więcej szczątków i pierwsze dinozaury

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Ta sala była przeznaczona dla nowego świata form życia, które opuściły słone wody i przystosowały się do warunków poza oceanem. To tutaj zobaczymy szczątki większych zwierząt oraz pierwszych raptorów.

Pozwólcie mi najpierw skomentować dwa szkielety i kości znajdujących się obok okien. Mieściła się tam ogromna kość ultrazaura (podobna do długich brontozaurów) i kości triceratopsów. Naprawdę imponujące.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Obok tego leżała wielka czaszka jakiegoś morskiego potwora. Przestraszyłbym się na śmierć, wiedząc, że w przeszłości to coś pływało i polowało w głębinach pode mną. Na szczęście przynajmniej w Chorwacji nie mamy takich niebezpiecznych zwierząt. Kiedyś ryby były zupełnie inne niż te współczesne. Kiedyś były one bardziej jak czołgi ze swoimi twardymi łuskami.

Jest tu bardzo dużo do zwiedzania. Wracając do szczątków latimerii, na drugim piętrze można zobaczyć niektóre z nich.

Wierzę, że nie będą Was tu interesowały kolejne szczątki, które są niemal identyczne z tymi, które widzieliście wcześniej, ale ostatni kąt i ostatni rząd gablot wystawowych bardziej przykują Waszą uwagę.

Znajdziecie tam rekonstrukcję lasu deszczowego z małymi stegozaurami i wielkimi lub raczej gigantycznymi owadami dookoła drzew. Interesujące jest, jak życie na Ziemi zwolniło i wszystko jest teraz mniejsze w porównaniu do prehistorycznych zwierząt i ich rozmiaru. Tamtejsze owady wyglądały jak gigantyczne komary.

W tym miejscu pokazane były także pierwsze czaszki i kości większych dinozaurów, takich, które wyglądały jak polujące na raptory. Była tam też czaszka alozaura lub jakiegoś innego strasznego myśliwego.

Następna sala była jeszcze bardziej interesująca!

Sala 9 - Kości dinozaurów i innych stworzeń

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Zaraz po wejściu do sali ujrzycie gigantycznego mutanta wyglądającego jak połączenie dinozaura i ptaka. Czekajcie, czy dinozaury były kuzynami ptaków, które wyginęły? Czy może dzisiejsze ptaki są dinozaurami bez zębów?

Nieważne, przerażający model naprzeciwko Was nazywa się phorusrhacidae i znany jest także jako "ptak terroru". Ten gościu w przeszłości aż do 10 000 p. n. e. zamieszkiwał tereny Ameryki Północnej. Możecie sobie tylko wyobrazić co by było, gdybyście musieli uciekać od jego całego stada, które próbowałoby Was upolować w lesie lub na równinach. To stworzenie naprzeciwko Was mierzy 2 - 3 metry i jest pierwszym na świecie rzeczywistych wymiarów modelem dinozaura. Gratulacje Wiedeń!

Następna imponująca wystawa w tej sali to gigantyczna kończyna dolna jednego wielkiego dinozaura. Kość ma kilka metrów wysokości i musiałem aż kucnąć, żeby ją całą uchwycić. Myśl o całym szkielecie i rozmiarze zwierzęcia, do którego ona należała, jest fascynująca.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Jeśli chodzi o resztę sali, to znajdziecie tam wielką kolekcję kości różnej wielkości. Były tam części nóg, ramion, zębów, pancerza, czaszek w małych i dużych wymiarach. Oprócz kości były tam także szczątki jednego małego ssaka, biedactwo.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Szczególnie interesujące było obserwowanie szczęk stworzeń, a także różnego rodzaju zębów.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Na końcu można było zobaczyć trochę więcej szczątków w lepszej kondycji z większą liczbą szczegółów ukazujących ślady ryb i innych stworzeń.

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Cóż, nadszedł czas, aby odwiedzić ostatnią salę! Zauważycie tu wiele krzyczących dzieci biegających dookoła. Zaraz Wam powiem, co jest tego przyczyną.

Sala 10 - Sala dinozaurów - gdzie dinozaury powróciły do życia

one-day-just-museum-natural-history-pt1-

Więc o czym mam powiedzieć najpierw? Ta sala jest spełnieniem marzenia każdego dziecka, które chce zobaczyć duże szkielety dinozaurów, a także dinozaury "powracające do życia".

Pierwsze co przykuwa Wasz wzrok to gigantyczny szkielet brontozaura zajmującego prawie całą salę. Jest to prawdopodobnie największy szkielet jaki to muzeum posiada w swojej stałej ekspozycji. Zaraz po tym Wasze oczy zauważą szkielet stojący obok, który należy do raptora - mięsożercy. Jest on także dość spory, większy niż ludzie i wygląda przerażająco. Wierzę, że nie było tu dziecka, któremu on nie zaimponował. Mówię teraz o alozaurze, o którym możecie znaleźć informację umieszczoną poniżej jego stóp (informacje dotyczące innych dinozaurów mieszczą się na dole każdej ekspozycji). Na pierwszy rzut oka trzeci szkielet ciężko rozpoznać, ale jest to także rodzaj jakiegoś dużego mięsożercy. Ostatnią rzeczą, którą możecie tu zobaczyć jest symulacja transportu dinozaurów do muzeum w Wiedniu.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Te dwa szkielety są częścią centralnej części sali z jednym więcej dinozaurem stojącym na końcu. Przyciągał on dużo uwagi.

Zanim przejdziemy dalej, pozwólcie mi wyrazić opinię o tej okolicy. Obok wejścia znajduje się miejsce z dinozaurami morskimi z dwoma lub trzema szkieletami na ścianach. Wierzę, że widzieliśmy niektóre z nich w starym serialu dokumentalnym o dinozaurach na BBC i najprawdopodobniej jeden z nich ukazany był w filmie "Park Jurajski".

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Ponad naszymi głowami znajduje się duży szkielet pterodaktyla.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Kolejną ciekawą cechą tej sali jest interaktywna i edukacyjna gra na ekranie dotykowym, gdzie przemieniacie się w archeologów i jak doktor Grant musicie odkryć poszukiwane części kości dinozaurów na danym terenie. Jest to na pewno świetna zabawa dla dzieci.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Zaraz obok znajduje się duża kość jakiegoś dinozaura, którą możecie dotknąć, ale będąc szczerym, nie różni się ona w dotyku od zwykłego kamienia.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Z drugiej strony znajduje się witryna z ludzkiego rozmiaru dinozaurem, który wygląda jak współczesny ptak z czerwonymi piórami. Myślałem, że był to welociraptor, ale podobno one były trochę mniejsze.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

I nareszcie... ostatnia część sali i wszystko to, co każdy z nas chciał zobaczyć i doświadczyć.

Główna atrakcja tego miejsca to coś zbudowanego specjalnie dla muzeum w Wiedniu. Jest to jakby żywa, ruszająca się atrapa alozaura, która porusza dookoła głową, łapami i ogonem, wydając przy tym różne rodzaje dźwięków, aby przestraszyć odwiedzających. Ta atrakcja jest bez wątpienia czymś, co wszystkie dzieci chcą zobaczyć i głęboko wierzę, że będzie to także wielka frajda dla dorosłych. Nagrałem krótki filmik tego widowiska, który możecie obejrzeć tutaj. Brakuje tu tylko Bena Stiller, a wszystko wyglądałoby jak z "Nocy w muzeum". Odbywają się tu nawet wydarzenia dla dzieci pod tą nazwą.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

Dodatkowymi rzeczami, które warto tu zobaczyć są prawdziwe czaszki: tyranozaura Reksa oraz te z Parku Jurajskiego, a Ci którzy są bardzo zainteresowani, znajdą tu także czaszkę triceratopsa.

visiting-museum-natural-history-vienna-p

visiting-museum-natural-history-vienna-p

To wszystko odnośnie sekcji dinozaurów i ich ewolucji, która skończyła się w połowie pierwszego piętra. Zwiedzanie tej części było zarówno bardzo ekscytujące, jak i męczące. Spędziłem więcej niż pół godziny tylko tam, a wciąż widziałem może około 25% całego muzeum.

Stamtąd macie możliwość dotarcia do sekcji epoki lodu lub powrotu do hali wejściowej. Niedaleko stąd znajdziecie także toalety.

Część druga wkrótce.

Galeria zdjęć



Oceń i skomentuj to miejsce!

Czy znasz Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu? Podziel się swoją opinią o tym miejscu.

Oceń i skomentuj to miejsce!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Proszę chwilę poczekać

Biegnij chomiku! Biegnij!