Erasmusowe doświadczenie w Łodzi, Polska według Joany
Dlaczego zdecydowałaś się pojechać do Łodzi, do Polski?
Zgłosiłam się do programu Erasmus, ponieważ szukałam przygody. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że mogę jechać (prawie) wszędzie, pomyślałam:,To dzieje się naprawdę. Jeśli mam przeżyć przygodę... niech będzie wielka, długa i w miejscu zupełnie różnym od mojego kraju. ” W taki sposób wybrałam Polskę jako kraj goszczący. Już po wyborze kraju, wybór Łodzi był łatwy. Chciałam uciec od banałów miast stołecznych i Łódź była dla mnie opcją idealną. Relatywnie duża (trzecie największe miasto Polski, zaraz za Warszawą i Krakowem) i, w pewien sposób, pospolita. Poza tym, jeden z moich najlepszych przyjaciół był na Erasmusie w tym samym mieście i mówił, że było to najlepsze doświadczenie w jego życiu . I tak właśnie było.
Na ile miesięcy dostaje się stypendium? Ile pieniędzy dostajesz?
Studenci Uniwersytetu Azorów mają inny system stypendialny. Wiem natomiast, że moi znajomi z Portugalii kontynentalnej mogą dostać 800 euro, kiedy wrócą do domu.
Jaka jest atmosfera studencka w Łodzi?
Atmosfera studencka w Łodzi jest fantastyczna. Jesteśmy prawdziwą rodziną. . Duch, który wytworzył się między nami, jest po prostu nie do opisania.
Jeżeli chodzi natomiast o studentów z Polski… Nie są zbyt sympatyczni ani towarzyscy, tak jak ogólnie większość Polaków.
Poleciłabyś miasto i Uniwersytet w Łodzi innym studentom?
Zdecydowanie poleciłabym Uniwersytet Łódzki innym studentom. Jest jednym z najlepszych uniwersytetów, jeżeli chodzi o poziom nauczania i infrastruktury w całej Polsce. Wydziały są fantastyczne.
Jak smakuje ci jedzenie?
Szczerze? Nie spróbowałam jeszcze zbyt dużo tradycyjnego jedzenia. Ale Polacy szaleją za rissole (tylko ugotowanymi), które nazywają pierogami oraz za ziemniakami i purée z ziemniaków. Mają również zwyczaj jeść monstrualne klopsy .
Łatwo ci było znaleźć mieszkanie w Łodzi?
Aplikowałam o przyjęcie do uniwersyteckich akademików. Ale nie polecam. Spędziłam tam jedną noc i zaczęłam szukać czegoś innego.,Reklamują się” akademikiem nr 14, który jest odnowiony i z daleka od kampusu, żebyśmy myśleli, że warunki są fantastyczne, ale nie jest tak w większości akademików (aż do numeru 13). Niektóre mają lepsze warunki niż inne, ale nigdy nie będą takie same jak w,czternastce”.Internet jest tylko na kabel, kupno modemu jest,nielegalne”, prysznice i toalety są współdzielone z całym mieszkaniem, a warunki niewystarczające. Ponieważ znienawidziłam mój akademik, razem z przyjaciółką zdecydowałyśmy się poszukać innego miejsca. Odkryłyśmy prywatny akademik Salsa, blisko głównej ulicy i z fantastycznymi warunkami. Mamy siłownię, bar, salę do nauki, salon, aneks kuchenny i łazienkę w pokoju. Jasne, że płaci się więćej, ale nie zamieniłabym tego komfortu, który mam, za nic w świecie. Innym rozwiązaniem jest wynajęcie mieszkania. Ale trzeba mieć dużo szczęścia, żeby zdobyć jakiś w dobrej lokalizacji.
Ile średnio wydawałaś na życie w Łodzi?
300-400 euro miesięcznie zupełnie wystarczy na życie w tym mieście.
A język? Chodziłaś na jakiś kurs językowy organizowany przez uniwersytet?
Nie zrobiłam kursu języka polskiego na uniwersytecie.. Polski jest bardzo trudny i szczerze, nie da się nauczyć języka w dwa tygodnie. Wszystkie zajęcia miałam po angielsku..
Jaki jest najbardziej ekonomiczny sposób na dotarcie do Łodzi z twojego miasta?
Ponieważ jestem z Azorów, musiałam polecieć samolotem do Lizbony. Z Lizbony przyleciałam tutaj bezpośrednim samolotem. Ale są też osoby, które lecą do Warszawy i następnie z Warszawy do Łodzi.
Jakie miejsca poleciłabyś na nocne wyjście na miasto?
, Futurystę” na poniedziałek,,Czekoladę” na środę,,Lordi's” na czwartek i,Scenografię” na piątek!... i wiele innych... Miejsc nie brakuje!; )
A restauracje i bary w Łodzi? Możesz wymienić twoje ulubione miejsca?
Manekin”- najsmaczniejsze naleśniki. Są słone i słodkie. Solo Pizza, Subway…
A pod względem wyjść kulturalnych?
Jest wiele. Mamy nawet profesora, który ciągle wysyła nam między innymi maile o wizytach muzealnych, bilety na wydarzenia….
Masz jakieś rady, które chciałabyś dać przyszłym łódzkim studentom?
Przyjedźcie i przyjedźcie z,otwartą głową”. Pierwszy tydzień może być horrorem, ze względu na różnice kulturowe i fakt, że prawie nikt nie mówi po angielsku (Google Tłumacz wielokrotnie mnie uratował!). Będziecie czuli się zagubieni, ale potem…. uwierzcie nie będziecie chcieli wyjeżdżać! :)
Galeria zdjęć
Treść dostępna w innych językach
Podziel się swoim Erasmusowym doświadczeniem w Łódź!
Jeżeli znasz Łódź, z perspektywy mieszkańca, podróżnika lub studenta z wymiany, podziel się swoją opinią o Łódź! Oceń różne aspekty tego miejsca i podziel się swoim doświadczeniem.
Dodaj doświadczenie →
Komentarze (0 komentarzy)